Nienawiść kocha hałas.
Ma nawet hashtag na TikToku. #ihatemybf wszędzie. To nie jest wołanie o pomoc ani szczera skarga dotycząca emocjonalnej zdrady lub zaniedbania. To jest coś zupełnie innego.
Tu nie chodzi o okrucieństwo.
Bądźmy szczerzy? Większość tych dziewcząt jest w stabilnych związkach. Mają partnerów, z którymi wydają się czuć całkiem dobrze. Ale spójrz, jak ich poniżają. Szorstki. Nazywają siebie „misanderami”. Dla nich to głównie żart, ale bardzo mocny. Starsze pokolenia połknęły niebieską pigułkę uległości. Zoomerzy to wypluli. Teraz chcą być manipulatorami. I nie przez tych, którzy są kontrolowani.
Przewiń kanał. Dziewczyny przechwalają się okłamywaniem swoich partnerów. Liczby są blokowane natychmiast po argumentach. Po prostu to zmieniają. Sekcja komentarzy nie ma charakteru oceniającego. Ona świętuje. * „Czy możemy to naprawić”? Nie. „Po prostu go zablokuj.” Zawsze.*
Czy to jest zdrowe? Trudno powiedzieć. To zachęca do manipulacji. Kłamstwo. Gniew. Z pewnością. Jednak proszenie dziewcząt z pokolenia Z, aby dbały o „zdrowie” swoich związków, nie przynosi skutku.
Równowaga sił uległa zmianie. Nagle dziewczyna wzięła kluczyki do sterów. Może na dziesięć sekund. A może na zawsze. Używa technologii, by krzyczeć z dachów. Mężczyźni stają się balastem. Niedoskonały. Przeszkoda, a nie nagroda.
Niektóre filmy są szalone. Przesadzona treść z hashtagiem #ihatemyhim, stworzona z myślą o kliknięciach. Inne to cicha odmowa poddania się. Po co wychodzić za mąż teraz, dla bezpieczeństwa? stać cię na czynsz. Masz możliwości kariery, o których Twoja babcia mogła tylko marzyć. Kompatybilność jest ważna. Opieka jest ważna. Pieniądze? To już nie jest powód do uzależnienia.
To forma zemsty za dziesięciolecia oczekiwania, że zadowoli męskie ego.
Tutaj także pojawia się dziwne poczucie wstydu. Niektóre dziewczyny czują się zawstydzone tym, jak bardzo kochają swoich chłopaków. Dlatego się złoszczą. Okazywanie pogardy służy jako tarcza przed uczuciem czułości. Luki. Słabe strony. Tymczasem samotne kobiety w kanale nie czują się samotne. Pragną swojej przestrzeni. Samotność nie jest już straszna. Jest pożądany.
Czy możemy zrobić lepiej? Oczywiście, że tak. Czy możemy rozmawiać o granicach, zamiast przechwalać się kłamstwami? Tak.
Ale to nie jest kwestia grzeczności.
Rzecz w tym, kto teraz pociąga za sznurki.
Kobiety testują swoje prawo do niedostępności. Trudność charakteru. Brak wrażliwości. Miło jest poczuć się jak nagroda. Nawet jeśli trochę się za to nienawidzisz. Nawet jeśli facet, którego „nienawidzisz”, tak naprawdę nie jest zły. Czujesz, że Cię nie potrzebuje? To jest dreszczyk emocji.
Format randkowania uległ zmianie, ponieważ zniknęło uzależnienie. Mężczyźni nie są już zabezpieczeniem. Są opcją. Niedoskonały, kruchy i szczerze mówiąc, niepotrzebny.
Więc nienawidź dalej, jeśli tego potrzebujesz. Pamiętaj tylko, gdzie to wszystko się zaczęło.


























