Alex Morgan nie tylko strzelał gole. Ona wygrywała. Dwa razy.
Puchar Świata FIFA. Złoto olimpijskie. Piłkarka Roku Kobiet w piłce nożnej w USA. Trofea kumulowały się, aż stały się tłem.
Ale emerytura nie oznaczała zatrzymania się. I to nawet nie jest blisko.
Mając 37 lat i matka dwójki dzieci (trzecie dziecko jest w drodze), Morgan buduje coś, co przetrwa każdą porę roku. Wykorzystuje swoją sławę, fortunę i głos, aby wypełnić luki strukturalne w sporcie kobiet. Nie chodzi tylko o dziedzictwo. Mówimy o infrastrukturze.
Niedawno rozmawiała z Women’s Health w podcaście The Huddle. W rozmowie z gospodarzami Abigail Caffey i Amandą odsłoniła podbrzusze życia po piłce nożnej. Przejście od gracza do inwestora. Od sportowca do architekta.
Dlaczego sportsmenki muszą wcześnie planować, aby zapewnić sobie niezależność finansową
Męskie ligi sportowe od stulecia budują siatkę bezpieczeństwa. Na przykład liga NFL jest w porównaniu z tym bardzo stara.
Narodowa Liga Piłki Nożnej Kobiet (NWSL) istnieje od nieco ponad 12 lat. Zaczęło się w 2012 roku. To wszystko.
Żadnej głębokiej historii. Nie ma automatycznego zabezpieczenia finansowego. Na swoich bohaterów nie czekają gwarantowane emerytury.
Morgan o tym wie. Zaczęła planować emeryturę wiele lat temu. Nie miała wyboru.
„Jako sportsmenka myślisz inaczej” – powiedziała Morgan.
Nie chodzi nawet o to, by myśleć o najgorszym scenariuszu. To po prostu rzeczywistość. Musisz chronić się w inny sposób, ponieważ system Cię nie chroni.
Zbudowała więc portfel aktywów. Prawdziwy.
Wraz z mężem, byłym zawodowym piłkarzem Servado Carrasco, założyła Trybe Ventures. To spółka typu venture capital skupiająca się na wspieraniu kobiet. Jest także inwestorką w TOGETHXR, platformie poświęconej handlowi i opowiadaniu historii w sporcie kobiet.
Zasiada także w Radzie Sportowców JPMorgan Chase.
Po co? Bo pieniądze mówią, ale też wyciszają niepokój.
„Jak pomagamy sportowcom radzić sobie z inwestowaniem, płaceniem podatków lub obsługą dużych czeków, z którymi nigdy wcześniej się nie spotkali?”
Ta rozmowa ciągle się zmienia. Sport kobiecy eksploduje. Teraz wpływa na to mnóstwo pieniędzy. Sportowcy muszą wiedzieć, dokąd zmierzają, w przeciwnym razie mogą je stracić.
Jak Morgan inwestuje w swoją dawną drużynę, San Diego Wave
Pieniądze potrzebne są nie tylko na oszczędności. Są dźwignią.
Morgan stał się mniejszościowym właścicielem fali San Diego. Dołączyła do projektu w roku, w którym uruchomiono zespół ds. ekspansji. Zbudowała go od zera. Teraz jest jego częścią.
Jej rola?
Ratunek. Mentor. Właściciel.
Pojawia się na planie. Na tym właśnie polega ta praca.
„Być na trybunach, obserwować ich i kibicować” – powiedziała.
Ale ona nie tylko wspiera. Zadaje pytania kierownictwu zespołu. Jak dawać zawodnikom lepsze kontrakty podczas zapełniania stadionu? Jak stworzyć atmosferę, która sprzedaje bilety, ale jednocześnie szanuje zawodniczki?
Patrzy z obu stołów. Były gracz. Obecny interesariusz. To wyjątkowy punkt widzenia. Większość ludzi widzi tylko grę. Widzi model biznesowy, który pozwala jej działać.
Tworzenie równości w sporcie za pośrednictwem Fundacji Alexa Morgan
Fundusze są dobre. Systemy są lepsze.
Trzy lata temu Morgan założył Fundację Alexa Morgan. Misja jest prosta: stworzyć szansę i pewność siebie dla dziewcząt. W sporcie i nie tylko.
Centrum? Dostęp.
Równość w sporcie.
„Tworzenie wielofunkcyjnych pól dla dzieci” – powiedziała.
Dlaczego? Bo sport to narzędzie. Buduje pewność siebie. Uczy samodzielności. Popycha dzieci do kariery, którą później wybiorą.
Nie każda dziewczyna musi być następną Mią Hamm czy Alex Morgan. Muszą po prostu wyciągnąć wnioski na boisku. Dyscyplina. Trwałość. Praca zespołowa.
Umiejętności te nie znikają po zdjęciu butów. Są przenoszeni do sal konferencyjnych. Na zajęcia. W życie.
Co dalej z Morganem i kobiecym futbolem?
Liga się rozwija. Szybko.
Morgan wykorzystuje ten wzrost, aby zapewnić, że następne pokolenie nie stanie w obliczu takiej samej niepewności finansowej, jaką przewidziała. Ona nie odpoczywa. Ona się odbudowuje.
Od kapitału wysokiego ryzyka po pola lokalne – strategia jest spójna. Wzmocnij pozycję kobiet. Daj im narzędzia. Pozwól budować.
To powolna praca. Prawdziwa praca. Nie szumne fragmenty najlepszych momentów. I wyczerpująca praca za kulisami, która faktycznie zmienia wyniki.
Powakacyjna kariera Morgana dopiero się zaczyna. I obstawia, że przyszłość kobiecego sportu nie wydarzy się ot tak. Trzeba to zbudować.


























